wtorek, 25 kwietnia 2017

Jak dbać o skórę głowy po zabiegu?


Etap wahania i podejmowania decyzji już za nami. Termin wizyty umówiony, obcięcie włosów na odpowiednią długość stało się faktem, do podręcznej torby obok przekąski, nakrycia głowy, audiobooka, słuchawek spakowaliśmy także dobry humor oraz pozytywne nastawienie i.... pojawia się pytanie....jak funkcjonować bezpośrednio po zabiegu? Czy wskazany jest urlop? Czy zmęczenie lub ból będą na tyle silne, że przeszkodzą w normalnym funkcjonowaniu? Jak pielęgnować skórę głowy po zabiegu?
Dobrze, że pojawiają się wątpliwości i pytania. Ważne jest by je zadawać, ponieważ tylko w ten sposób możemy wyjaśnić i uspokoić naszych pacjentów. A jak wiadomo, najsilniejsze są obawy przed nieznanym, a stres obniża próg bólu.
Po zabiegu możemy odczuwać, nie tyle zmęczenie, co znużenie. Nic tak nie męczy, jak nic_nie_robienie przez dłuższy okres czasu. Kiedy mikropigmentacji poddana jest cała głowa zabieg trwa kilka godzin, więc, jeżeli nie uda nam się zdrzemnąć (a jak wiecie niektórym pacjentom się udaje ;) ), możemy być po prostu wynudzeni.
Głowa po zabiegu może być podrażniona, lekko opuchnięta z mikrourazami po wprowadzaniu pigmentu pod wierzchnią warstwę naskórka.

Jak powinniśmy dbać o skórę głowy po zabiegu?
Naprawdę nie ma szczególnych wymagań, nie musimy stosować szczególnych przedsięwzięć.
Pierwsze trzy dni po zabiegu, myjemy głowę samą wodą, nie stosując żadnych szamponów czy mydeł, nawet tych najbardziej delikatnych i naturalnych. Jednocześnie chronimy głowę przed zabrudzeniami. Pozwólmy pigmentowi osadzić się pod naskórkiem.
Przez pierwsze kilka dni, aż do całkowitego zagojenia urazów ważne jest, aby skóra głowy nie była spocona. Pot to doskonała pożywka dla bakterii, na podrażnionej skórze głowy nie są one naszym sprzymierzeńcem. Unikamy siłowni, intensywnego wysiłku, eksponowania głowy na słońce oraz miejsc szczególnie zagrożonych grzybami, pleśnią bakteriami - chwilowo rezygnujemy z sauny czy basenu.
Mimo, że mamy kwiecień, temperatura nas nie rozpieszcza, dlatego kiedy spacerujemy późnym wieczorem, a słupek rtęci wskazuje przymrozek, zadbajmy o naszą nową fryzurę i chrońmy ją przed zimnem odpowiednim nakryciem głowy.
A tak poza tym?
Poza tym zupełnie nic, już na drugi dzień możemy iść do pracy, na spotkanie służbowe, mikrourazy są prawie niewidoczne, nie ma strupków, w większości przypadków, po wypoczynku w nocy, nie ma już nawet śladów podrażnienia. 
Podsumowując, naprawdę nie ma czego się obawiać. Teraz nadszedł czas, żeby cieszyć się nową jakością życia! Chwytaj te chwile i świętuj! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz