piątek, 3 marca 2017

"Chodź pomaluj mój świat...."czarną kredką ;) ;)


Wyznaczanie linii frontalnej głowy, to mój ulubiony moment, podczas konsultacji. 
To chwila, kiedy nasz Pacjent pierwszy raz na własne oczy widzi jakie pozytywne zmiany są możliwe, jeżeli tylko odważy się podjąć decyzję. 
"Wyznaczenie linii frontalnej" to mówiąc wprost, narysowanie na głowie specjalistyczną kredką, kształtu fryzury, którą będziemy kreować na głowie Pacjenta. 
W pierwszej kolejności omawiamy oczekiwania Klienta. W tym momencie bardzo często pada pytanie: "A co pani radzi?"
Dla nas najważniejsze jest, aby po zabiegu, głowa wyglądała w 100% naturalnie.
Jeżeli Pacjent jest w pierwszych fazach łysienia, pomocna jest dla nas naturalna linia włosów. 
Bez względu na to czy Pacjent ma naturalne włosy na głowie,czy też nie, konieczne jest podjęcie decyzji o głębokości zakoli. Naturalne jest, że im w młodszym wieku decydujemy się na zabieg, tym zagłębienie zakoli może być "płytsze". W niektórych przypadkach Klienci decydują się  na bardziej prostą, w naszym żargonie nazywamy to "kanciatą" fryzurę. Wszystko zależy od indywidualnego typu urody. Niektórym, w prostej linii włosów nad czołem, jest naprawdę do twarzy, jednak w naszym regionie geograficznym nie są to częste przypadki. 
Wyznaczając linię frontalną, prosimy Klienta, żeby.....się zmarszczył. A to wszystko po to, by, nie wyznaczyć linii włosów poniżej linii zmarszczek. Nowa fryzura nie może przesuwać się wraz z mimiką twarzy, stwarzało by to bardzo nienaturalne wrażenie. 

Często zdarza się tak, że zaczynamy rysować linię frontalną nieco bardziej pogłębioną, wyznaczamy głębsze zakola, żeby później  móc zejść niżej z rysunkiem. Czasami podczas pierwszego zabiegu pigmentujemy głębsze zakola, a podczas kolejnych sesji pomniejszamy je. Zdecydowanie taka metoda jest bardziej bezpieczna, niż stwierdzenie, że podczas pierwszej sesji, zbyt nisko wyznaczyliśmy linię włosów. 
Chcąc umożliwić Pacjentowi wybór i skalę porównawczą, w niektórych przypadkach rysujemy dwie linie frontalne, bardziej i mniej zachodzącą, jedną po prawej , drugą po lewej stronie czoła. 
Kiedy kształt nowej fryzury jest już wyrysowany, Pacjent staje na wprost lustra, a linergista tuż za Pacjentem. W tym zabiegu nie chodzi o zaspokojenie naszej ciekawości, ale o obserwację zachowania naszego Klienta. 

W pierwszym odruchu, przed lustrem każdy staje wyprostowany. Dopiero po chwili zaczynamy przyjmować naturalną pozę, nasza mimika staje się swobodna i naturalna. Dla profesjonalnego linergisty, to wszystko ma znaczenie.Zależy nam na tym by fryzura była jak najbardziej naturalna. Każdy z nas jest w pewnym stopniu asymetryczny, czasami asymetria ma wpływ na to jak przebiegać ma linia włosów. Jeżeli Pacjent chce skonsultować swoją decyzję z bliskimi, po prostu rozcieniamy narysowaną linię, żeby ślad kredki był mniej wyrazisty i Pacjent może swobodnie wyjść z Kliniki do domu, pokazać co go czeka w najbliższej przyszłości :)
Dlaczego rysowanie linii frontalnej jest moim ulubionym momentem podczas konsultacji?
Ponieważ jest to moment kiedy po raz pierwszy widzę na twarzy moich Klientów jak nadzieja zamienia się w pewność, że ta zmiana może się dokonać, że problem, z którym borykają czasami przez kilka lat może zostać rozwiązany. Widzę w ich oczach radość nowej jakości życia.
Czy można oczekiwać czegoś więcej?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza